Chwytaj dzień

Blog graficzny

Nowy Rok zawsze przynosi pragnienie czegoś nowego, kolejne silne postanowienia i wraz z podsumowaniem poprzedniego roku - nieprzepartą chęć zmian.

W tym roku jest u mnie inaczej. 2022 zaczął się spokojnie, choć z dawką emocji... Mimo to czuję pokój w sercu, starając się nie poddawać mrocznym myślom na temat dzisiejszej kondycji świata. Omikron, inflacja, katastrofa ekologiczna, polityczne podziały i afery kościelne, nagłe zgony młodych ludzi oraz szczepienie dzieci - słyszymy to na każdym kroku. Każdy z nas musi zmierzyć się z tymi zjawiskami, pytaniami, tragediami...

Dlatego - nie chowając głowy w piasek - będę się starała jak zwykle cieszyć każdą chwilą życia w Nowym Roku.

Co to oznacza dla mnie w praktyce?

To budzenie się u boku ukochanego męża, a pomiędzy nami pogrążona we śnie córcia, która do dziś przychodzi do naszego łóżka. I to jest słodkie.

Korzystanie z życia to dla mnie śpiew. Poszukiwanie nowych inspiracji repertuarowych, praca ze świetnymi artystami, przyjemność wydobywania z siebie głosu, którym wszak jestem.

Życie pełnią życia to dla mnie patrzenie w niebo, wyprawa do lasu, zwracanie twarzy ku słońcu, dobre przeczucie, które nagle odkrywamy w sercu.

Cóż więcej prócz rodziny, pasji, obcowania z naturą?

"Carpe diem" to mogą być rzeczy na pozór zwykłe - filiżanka świeżo parzonej herbaty, rozmowa z inspirującą osobą, spontaniczny taniec przy przypadkowej muzyce z radia itd.

Kochani, życzeń noworocznych było już wiele i dobrze wiecie, że każdemu kto czyta ten tekst życzę z głębi serca jak najlepiej.

Wierzę, że ten rok przyniesie nam ogrom satysfakcji, tak na niwie zawodowej, jak i prywatnej. A Baby Operze życzę, by się nadal pięknie, powoli acz konsekwentnie rozwijała.

Wdzięczna i pełna dobrych przeczuć -

Justyna

fot. Marcin Chmielecki

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć