Nagroda za naszą pracę

Blog graficzny

Witajcie w pierwsze jesienne południe. U nas dzieje się sporo. Przede wszystkim ja i moja Baby Opera zostałyśmy uhonorowane kolejnym odznaczeniem wagi państwowej – Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Choć nigdy nie pracowałam w szkole, a jestem z zawodu (prócz tego, że śpiewaczką operową) filologiem polskim ze specjalizacją nauczycielską, mam ukończone studium pedagogiczne i doktorat z wokalistyki; jednak przysłowiowym belfrem nigdy nie byłam – tym większe to dla mnie wyróżnienie. Zostało docenione to, że edukacja muzyczna od kołyski to też edukacja! Być może w ogóle to, czym „karmimy” nasze niemowlęta (w znaczeniu nie tylko pokarmowym) ma największe znaczenie, gdyż wywiera wpływ na całe życie człowieka. Tak bardzo moi rodzice – nauczyciele są ze mnie dumni... A jak dumny, wspierający mnie na co dzień jest mój mąż Gabor, to możecie sobie wyobrazić :) Na legitymacji widnieje napis „Ministerstwo Edukacji Narodowej nadaje Pani Justynie Reczeniedi urodzonej dnia... itd. ze szczególne zasługi dla oświaty i wychowania MEDAL KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ” - Minister Dariusz Piontkowski.

Jest się z czego cieszyć i za co dziękować, przede wszystkim moim Rodzicom – za to, że dzięki nim jestem muzykiem, mogę się spełniać, realizować marzenia i zarażając innych muzycznymi ideami, by po prostu pomagać im żyć. To jest wspaniałe.

Przed nami kolejne wyzwania. Wkrótce powstanie nowy Operowy Zwierzak - Owieczka Gloria. Jest to nowość, absolutny unikat na rynku polskim i właściwie światowym. I teraz pytanie do Was: jaka ma być cena zakupu maskotki, biorąc pod uwagę następujące atuty. Gloria będzie miała najdłuższy ze wszystkich zwierzaków czas trwania muzyki, będzie przeznaczona zarówno dla niemowląt, jak i starszych dzieci, będzie zaspokajać potrzeby duchowe małych i dużych, uszyta w polskiej szwalni z najlepszych, certyfikowanych materiałów (dodatkowo ubranko do zabawy dla dzieci 3+) no i nie ma takiej drugiej na świecie. Co myślicie? Jakiej warta jest ceny? Czekam na Wasze propozycje.

W tym momencie chciałabym zapowiedzieć premierę jesiennej sesji zdjęciowej, w której wzięłam udział – ja, nasza córeczka, wszystkie Operowe Zwierzaki razem z Owieczką Glorią oraz dużo kolorowych liści, kasztanów i orzechów. Sesja autorstwa Marcina Chmieleckiego przebiegła czarodziejsko i bajecznie. Efekty poznacie jeszcze przed nadchodzącymi świętami. Miłego poniedziałku!

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuj Więcej informacji Odrzuć